|
| Wpisany przez Borys | |||||||||||||
Zdecydowanie najpi?kniejsza trasa do je?d?enia rowerem w Polsce. Niesamowite widoki Jury Krakowsko-Czestochowskiej z górkami, lasami, ska?ami, jaskiniami, uwie?czone ruinami zamków i stra?nic. Droga w wi?kszo?ci poza asfaltem po szutrze, lesie i piasku, w lesie i po bezdro?ach. Ci?g?e wzniesienia i góry, które dostarczaj? super wra?e? z jazdy i pozwalaj? si? sprawdzi? w ekstremalnych warunkach.
Na pocz?tek trzeba si? zaopatrzy? w mapk?. Polecamy Jura Krakowsko-Cz?stochowska - 1:50 000 wydawnictwa ExpressMap Polska. http://www.e-map.pl/index.php?page=mapa&id=30&typ=&rodzaj=&seria=&szukaj= Mapa jest bardzo dok?adna i pokazuje ca?y szlak. Przydaje sie , pomimo tego, ze szlak jest oznaczony dosy? dobrze, czasami mo?na si? zakr?ci? i zagubi?. Bez mapy nie jedziemy, a ta jest chyba najlepsza. Dzie? 1 Etap 1) Kraków – Cz?stochowa (PKP) Nasze za?o?enie jest zawsze jedno – jecha? tylko w jedna stron? i nie wraca? ta sama tras?. Tak?e tym razem sprawa by? u?atwiona, bo poci?gi pomi?dzy Cz?stochow? a Krakowem je?d?? bardzo cz?sto i SA to zazwyczaj „?ó?te” wagony, wiec ?atwo jest wpakowa? nawet kilka rowerów i nikomu nic nie przeszkadza. 2 Godziny spokojnej jazdy z PKP i otwartych oczu podró?nych, gdzie ci go?cie jad? z tyloma ob?adowanymi rowerami (Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)Etap 2) Cz?stochowa Jasna Góra – Zamek Olsztyn (Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)Etap 3) Zamek Olsztyn – Zamek Ostr??nik (przez Sokole Góry, Gór? Pustelnice, Stra?nice Suliszowick?) (Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em) Dzie? 2 Etap 4) Zamek Ostr??nik – Zamek Mirów (przez Stra?nice Przewodziszowick?) (Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)Etap 5) Zamek Mirów – Zamek Morsko (przez Zamek Bobolice, Ska?y Kroczyckie) Zaraz za Zamkiem Mirów zaczyna si? mi?y fragment szutrowy drogi i dos?ownie po 2-3 kilometrach mam zamek w Bobolicach. Jak zwykle przygody, znowu guma i klejenie na miejscu w pe?nym s?o?cu przy drodze. Zamek warto ogl?dn??, bo jest w trakcie odbudowy i renowacji. Pewnie za jaki? czas przerobi? go na ekskluzywny hotel albo centrum konferencyjne. Chyba ze kto? tam zamieszka. Na miejscu plac budowy i du?o nie da si? zobaczy?, wszystko pozastawiane w trakcie powa?nego remontu. Dalej trasa idzie cz??ciowo przez las po piachu i potem wyje?d?a w Zdowie, sk?d jedzie si? asfaltem przez 5 kilometrów, przecinaj?c pod Mostem Centralna Magistrale Kolejowa. Jad?c wzd?u? torów, trzeba si? dobrze pilnowa?, bo oznaczenie zjechania szlaku w las jest kiepskie. Wje?d?amy w lewo Ska?y Korczyckie i mamy kilku kilometrowa powolna jazd? pod gór? po piachu. Troszk? mecz?ca sprawa, jak si? ma sakwy, ?atwo si? zakopa?. Las jest super, droga piaszczysta, z korzeniami. Ja ju? rower stanie na piasku to z obci??eniem namiotu ci??ko ruszy? rowerem. Jak si? jedzie, to jest ok., ale jak si? stanie to ju? koniec zabawy. Trudny fragment, wymagaj?cy sporo uporu i si?y do powolnego przesuwania si? po piasku pod góre. Zjazd do Kajetanówki po podobnej drodze jest rewelacj? i nagroda za trudy. W Kajetanowce/Podlesicach jest kamping, gdzie mo?na cos wypi? i nawet pokusi? si? o prysznic. My jak jechali?my by?o bardzo gor?co, wiec wsadzenie g?owy pod umywalk? by?o bardzo wskazane. Jedyny profesjonalny kamping na trasie, warto to wykorzysta?. Jest tez bar i restauracja, mo?na wypi? zimne piwo z kufla. Jedzenie takie sobie – drogie jak na ilo?? i jako??. Pó?niej pozostaje prosta droga troszk? po asfalcie, który zmienia si? z ubita drog? a? do pojazdu na Zamek Morsko. Podjazd jest piaszczysty i stromy, wi?kszo?? trzeba prowadzi? rower, sakwy nie pozwalaj? si? wspi?? na peda?y. Gesty las, bez widoków, bez specjalnych atrakcji. Etap 6) Zamek Morsko – Zamek Ogrodzieniec Na szczycie zamek i O?rodek Rekreacyjny Morsko. Nie zwiedzali?my specjalnie, ale jest restauracja, kort tenisowy itp. W zimie nawet stok narciarski. Zamek zamkni?ty, brak mo?liwo?ci zwiedzenia, mo?na zrobi? kilka fajnych zdj?? z zewn?trz. Wyje?d?amy z OR i pod gór?. Pó?niej mamy d?uga prosta drog? szutrow? ze ?licznymi widoczkami lasów i pól. Gdzie niegdzie wystaj? osta?ce mo?na ogl?dn?? ska?y wystaj?ce na horyzoncie - sielanka i rozgl?danie si? w oko?o. Doga szutrowa, bez samochodów dosy? plaska. Tak doje?d?amy do drogi na Skar?yce i mamy kawa?ek asfaltu. W Skar?ycach trzeba si? pilnowa? i skr?ci? przy ko?ciele i szuka? szlaku. Pó?niej kawa?ek asfaltu w?ród nielicznych domków i pól. Doje?d?amy do Zerkowic i przecinamy tras? 78. Troch? asfaltu i dosy? dobrze oznaczony skr?t na prawo w lasek. Mi?y kawa?ek trasy po ubitej drodze do Karlina przez las, po bokach olbrzymie ska?y dolinki. Widok zapieraj?cy dech w piersiach, wiadomo, ?e jeste?my na Jurze Krakowsko – Cz?stochowskiej. Z Karlina wspinamy si? na górk? i pó?niej super jazda szutrem do Bzówa, z wy?aniaj?cy m si? w oddali widokiem na Zamek Ogrodzieniec. Po drodze otoczenie dosy? p?askie i k?py lasów i wystaj?ce ska?y. Droga z bia?ych kamieni pokruszonego wapienia. Wra?enie super, a opony po chwili robi? si? kompletnie bia?e. Doje?d?amy do miejscowo?ci Podzamcze. Pod zamkiem jest kilka sklepów, wy?ej jest bar mo?na zje?? cos z grila. Zamek warto zwiedzi?, chocia? za wej?cie trzeba zap?aci?. Spanie na dziko przy zamku. Pojechali?my dalej szlakiem, który obje?d?a zamek i od ty?u jest olbrzymie pole z przylaskiem. W tym przylasku mo?na postawi? na dziko namiot. Bardzo spokojnie, obok by? jeszcze jedne namiot. S? miejsca na ognisko. ?atwo si? tez zebra? na drugi dzie? i jeste?my na szlaku. Dzie? 3 Etap 7) Zamek Ogrodzieniec – Pustynia B??dowska (przez Zamek Smole?, Zamek ?wi?ty Krzy?) Z Zamku przez Las Kopaniny do Ryczowa. Rewelacyjna jazda, droga wyje?d?ona przez le?ników, piasek i szutr. W oko?o las i jedziemy w sumie w dó? bez przerwy. Dobry pocz?tek dnia. W Ryczowie jest ma?e zamieszanie, szlak jest oznaczony na p?otach, cz??ciowo nie wida?, czy si? jedzie dobrze czy nie. Ale po trasie w lesie, dobrze jest zobaczy? jak?? cywilizacj?. Z Ryczowa trzeba jecha? na Z?o?eniec – mi?y asfalt, troszk? podjazdów, ale sympatyczne widoczki, ma?o zabudowa?. Droga nie jest ucz?szczana. Z tej drogi zje?d?amy na Zamek Smole?, jest dobre oznaczenie. Jedziemy dziwna drog?, bo asfalt przez gesty las, bardzo w?sko. Rowery trzeba zostawi? i trzeba si? wspi?? na gór?, ?eby poogl?da? okolice. Zamek stoi w g?stym lesie. Pó?niej zaczyna si? chyba najfajniejszy fragment. Wracamy do drogi, 50 metrów skr?camy w prawo i jedziemy ubita droga i wje?d?amy w las. Kilkana?cie kilometrów bez cywilizacji. Par? podjazdów i ostrzejszych zjazdów w dó?. Po drodze jest pó?dzikie pole biwakowe, bez wygód. Las jest stary i g?sty. Droga ubita, miejscami b?oto. Kompletna g?usza, powalone pnie po bokach. Czasami wida?, ze pracuj? le?nicy i zbieraj? wycink?. Wyje?d?amy pó?niej na fragment drogi. Stary asfalt w op?akanym stanie - czyli asfaltowy szuter. Po odbiciu w lewo, troszk? pod gór? i doje?d?amy do Krzywop?otów i za szlakiem do Mogi?y Legionistów i Zamku ?wi?ty Krzy? na górce. Warto si? wspi?? i usi??? odpocz?? na dziedzi?cu. Jest milutka i zielona trawka. Wracamy do drogi i pó?niej przez boisko szkolne czy czym? takim mamy fragment przez lasek i wyje?d?amy na asfalt. Tym asfaltem do Jaroszowca. Etap 8) Pustynia B??dowska - Bogucin Du?y W Jaroszowcu zjechali?my ze szlaku i pojechali?my do Chech?a asfaltem, aby z punktu widokowego w Chechle ogl?da? Pustynie B??dowsk?. Ma?y odpoczynek i podziwianie widoku zrastaj?cej Pustyni. Mo?na sprowadzi? rowery i wjecha? na Pustynie B??dowsk?, ale po naszych przygodach i do?wiadczeniach jazdy po piasku mieli?my dosy?. Z Punktu widokowego mo?na wróci? niebieskim szlakiem przy Buczanej Górze do miejscowo?ci Osiedle. Trasa jest ci??ka, bo bardzo piaszczysta. Piasek jest sypki i ko?a ?atwo si? zapadaj?. Da si? jecha?, ale co chwila wpada si? w piach trzeba ?ci?gn?? rower na jakie? twardsze pod?o?e, ?eby pojecha? dalej. W oko?o ?adne widoczki lasu i jak dla nas zbawienny cie?. Stamt?d w dó? prosta droga do Kluczy. Przerwa na jedzenie w lokalnej pizzeri i do Boucina Du?ego. W Bogucinie Du?ym mieli?my znajomego i nocleg przy domu. Odrobina cywilizacji. Okaza?o si?, ze woda i prysznic jest najpi?kniejsz? i najbardziej przydatna rzecz? tego dnia. Zmyli?my z siebie 3 dniowy kurz i pot od upa?u. Wra?enie by?o niezapomniane, nic si? nie klei do cia?a, nic nie przeszkadza w ruszaniu si?. Spanie czystym ?piworze by?o wielk? nagrod? Dzie? 4 Etap 9) Bogucin Du?y – Kraków (przez Zamek Rabsztyn, Zamek Pieskowa Ska?a, Park Narodowy Ojców) Z Bogucina Du?ego szlakiem wzd?u? linii Czarnego Lasu doje?d?amy do Zamku w Rabsztynie. Trasa biegnie cz??ciowo przez las. Zamek jest ?adnie po?o?ony, mo?na pozwiedza? ruiny. Przez drewniany mostek mo?na praktycznie wjecha? rowerem na ni?szy dziedziniec. Mo?na si? powspina? na baszt? i poogl?da? okolice. Z Zamku Rabsztyn znowu zjechali?my ze szlaku i zmienili kierunek. Czerwony Szlak Orlich Gniazd jedzie dalej w stron? Krzeszowic przez Dolink? Eliaszówki na Tenczynek. Tam, kieruj?c si? na Zabierzów mo?na dojecha? do Krakowa, wje?d?aj?c przez Bronowice lub Balice. My skr?cili?my pod zamkiem w lewo na Barciejówke i asfaltem pojechali do Jangrotu i dalej na Wielmo??. Pomimo, ze jest to droga asfaltowa, to jest bardzo ciekawa jazda. Ma?o samochodów i ?liczne widoczki na ??ki i pola. Du?o mozolnych podjazdów i zjazdów. Ci??ar sakw daj si? we znaki. Za Wielmo?a zjechali?my przez Podzamcze i park do Pieskowej Ska?y. Tam ma?y odpoczynek i prosta droga dolina Ojcowsk? i dalej w dó? przez Korzkiew i Trojanowice wyjechali w Krakowie na Pr?dniku. Koniec Kraków Rynek G?ówny Ostatni etap to ju? jazda po opustosza?ych w niedziele wczesne popo?udnie ulicach zwi?czone rundk? honorowa na Rynku w Krakowie i wspólnym wspominaniem przy piwie na ogródku.Wszelkie prawa zastrze?one. Teksty i zdj?cia s? w?asno?ci? ich autorów. Kopiowanie tekstu, cz??ci tekstu lub zdj?? bez zgody autora zabronione.
|

Zdecydowanie najpi?kniejsza trasa do je?d?enia rowerem w Polsce. Niesamowite widoki Jury Krakowsko-Czestochowskiej z górkami, lasami, ska?ami, jaskiniami, uwie?czone ruinami zamków i stra?nic. Droga w wi?kszo?ci poza asfaltem po szutrze, lesie i piasku, w lesie i po bezdro?ach. Ci?g?e wzniesienia i góry, które dostarczaj? super wra?e? z jazdy i pozwalaj? si? sprawdzi? w ekstremalnych warunkach.
Nasze za?o?enie jest zawsze jedno – jecha? tylko w jedna stron? i nie wraca? ta sama tras?. Tak?e tym razem sprawa by? u?atwiona, bo poci?gi pomi?dzy Cz?stochow? a Krakowem je?d?? bardzo cz?sto i SA to zazwyczaj „?ó?te” wagony, wiec ?atwo jest wpakowa? nawet kilka rowerów i nikomu nic nie przeszkadza. 2 Godziny spokojnej jazdy z PKP i otwartych oczu podró?nych, gdzie ci go?cie jad? z tyloma ob?adowanymi rowerami (Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)
(Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)
(Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)
(Do dopisania przez M?odego, ja tedy nie jecha?em)
Zaraz za Zamkiem Mirów zaczyna si? mi?y fragment szutrowy drogi i dos?ownie po 2-3 kilometrach mam zamek w Bobolicach. Jak zwykle przygody, znowu guma i klejenie na miejscu w pe?nym s?o?cu przy drodze. Zamek warto ogl?dn??, bo jest w trakcie odbudowy i renowacji. Pewnie za jaki? czas przerobi? go na ekskluzywny hotel albo centrum konferencyjne. Chyba ze kto? tam zamieszka. Na miejscu plac budowy i du?o nie da si? zobaczy?, wszystko pozastawiane w trakcie powa?nego remontu. Dalej trasa idzie cz??ciowo przez las po piachu i potem wyje?d?a w Zdowie, sk?d jedzie si? asfaltem przez 5 kilometrów, przecinaj?c pod Mostem Centralna Magistrale Kolejowa. Jad?c wzd?u? torów, trzeba si? dobrze pilnowa?, bo oznaczenie zjechania szlaku w las jest kiepskie. Wje?d?amy w lewo Ska?y Korczyckie i mamy kilku kilometrowa powolna jazd? pod gór? po piachu. Troszk? mecz?ca sprawa, jak si? ma sakwy, ?atwo si? zakopa?. Las jest super, droga piaszczysta, z korzeniami. Ja ju? rower stanie na piasku to z obci??eniem namiotu ci??ko ruszy? rowerem. Jak si? jedzie, to jest ok., ale jak si? stanie to ju? koniec zabawy. Trudny fragment, wymagaj?cy sporo uporu i si?y do powolnego przesuwania si? po piasku pod góre. Zjazd do Kajetanówki po podobnej drodze jest rewelacj? i nagroda za trudy. W Kajetanowce/Podlesicach jest kamping, gdzie mo?na cos wypi? i nawet pokusi? si? o prysznic. My jak jechali?my by?o bardzo gor?co, wiec wsadzenie g?owy pod umywalk? by?o bardzo wskazane. Jedyny profesjonalny kamping na trasie, warto to wykorzysta?. Jest tez bar i restauracja, mo?na wypi? zimne piwo z kufla. Jedzenie takie sobie – drogie jak na ilo?? i jako??. Pó?niej pozostaje prosta droga troszk? po asfalcie, który zmienia si? z ubita drog? a? do pojazdu na Zamek Morsko. Podjazd jest piaszczysty i stromy, wi?kszo?? trzeba prowadzi? rower, sakwy nie pozwalaj? si? wspi?? na peda?y. Gesty las, bez widoków, bez specjalnych atrakcji.
specjalnie, ale jest restauracja, kort tenisowy itp. W zimie nawet stok narciarski. Zamek zamkni?ty, brak mo?liwo?ci zwiedzenia, mo?na zrobi? kilka fajnych zdj?? z zewn?trz. Wyje?d?amy z OR i pod gór?. Pó?niej mamy d?uga prosta drog? szutrow? ze ?licznymi widoczkami lasów i pól. Gdzie niegdzie wystaj? osta?ce mo?na ogl?dn?? ska?y wystaj?ce na horyzoncie - sielanka i rozgl?danie si? w oko?o. Doga szutrowa, bez samochodów dosy? plaska. Tak doje?d?amy do drogi na Skar?yce i mamy kawa?ek asfaltu. W Skar?ycach trzeba si? pilnowa? i skr?ci? przy ko?ciele i szuka? szlaku. Pó?niej kawa?ek asfaltu w?ród nielicznych domków i pól. Doje?d?amy do Zerkowic i przecinamy tras? 78. Troch? asfaltu i dosy? dobrze oznaczony skr?t na prawo w lasek. Mi?y kawa?ek trasy po ubitej drodze do Karlina przez las, po bokach olbrzymie ska?y dolinki. Widok zapieraj?cy dech w piersiach, wiadomo, ?e jeste?my na Jurze Krakowsko – Cz?stochowskiej. Z Karlina wspinamy si? na górk? i pó?niej super jazda szutrem do Bzówa, z wy?aniaj?cy m si? w oddali widokiem na Zamek Ogrodzieniec. Po drodze otoczenie dosy? p?askie i k?py lasów i wystaj?ce ska?y. Droga z bia?ych kamieni pokruszonego wapienia. Wra?enie super, a opony po chwili robi? si? kompletnie bia?e. Doje?d?amy do miejscowo?ci Podzamcze. Pod zamkiem jest kilka sklepów, wy?ej jest bar mo?na zje?? cos z grila. Zamek warto zwiedzi?, chocia? za wej?cie trzeba zap?aci?. Spanie na dziko przy zamku. Pojechali?my dalej szlakiem, który obje?d?a zamek i od ty?u jest olbrzymie pole z przylaskiem. W tym przylasku mo?na postawi? na dziko namiot. Bardzo spokojnie, obok by? jeszcze jedne namiot. S? miejsca na ognisko. ?atwo si? tez zebra? na drugi dzie? i jeste?my na szlaku.
Z Zamku przez Las Kopaniny do Ryczowa. Rewelacyjna jazda, droga wyje?d?ona przez le?ników, piasek i szutr. W oko?o las i jedziemy w sumie w dó? bez przerwy. Dobry pocz?tek dnia. W Ryczowie jest ma?e zamieszanie, szlak jest oznaczony na p?otach, cz??ciowo nie wida?, czy si? jedzie dobrze czy nie. Ale po trasie w lesie, dobrze jest zobaczy? jak?? cywilizacj?. Z Ryczowa trzeba jecha? na Z?o?eniec – mi?y asfalt, troszk? podjazdów, ale sympatyczne widoczki, ma?o zabudowa?. Droga nie jest ucz?szczana. Z tej drogi zje?d?amy na Zamek Smole?, jest dobre oznaczenie. Jedziemy dziwna drog?, bo asfalt przez gesty las, bardzo w?sko. Rowery trzeba zostawi? i trzeba si? wspi?? na gór?, ?eby poogl?da? okolice. Zamek stoi w g?stym lesie. Pó?niej zaczyna si? chyba najfajniejszy fragment. Wracamy do drogi, 50 metrów skr?camy w prawo i jedziemy ubita droga i wje?d?amy w las. Kilkana?cie kilometrów bez cywilizacji. Par? podjazdów i ostrzejszych zjazdów w dó?. Po drodze jest pó?dzikie pole biwakowe, bez wygód. Las jest stary i g?sty. Droga ubita, miejscami b?oto. Kompletna g?usza, powalone pnie po bokach. Czasami wida?, ze pracuj? le?nicy i zbieraj? wycink?. Wyje?d?amy pó?niej na fragment drogi. Stary asfalt w op?akanym stanie - czyli asfaltowy szuter. Po odbiciu w lewo, troszk? pod gór? i doje?d?amy do Krzywop?otów i za szlakiem do Mogi?y Legionistów i Zamku ?wi?ty Krzy? na górce. Warto si? wspi?? i usi??? odpocz?? na dziedzi?cu. Jest milutka i zielona trawka. Wracamy do drogi i pó?niej przez boisko szkolne czy czym? takim mamy fragment przez lasek i wyje?d?amy na asfalt. Tym asfaltem do Jaroszowca.
ogl?da? Pustynie B??dowsk?. Ma?y odpoczynek i podziwianie widoku zrastaj?cej Pustyni. Mo?na sprowadzi? rowery i wjecha? na Pustynie B??dowsk?, ale po naszych przygodach i do?wiadczeniach jazdy po piasku mieli?my dosy?. Z Punktu widokowego mo?na wróci? niebieskim szlakiem przy Buczanej Górze do miejscowo?ci Osiedle. Trasa jest ci??ka, bo bardzo piaszczysta. Piasek jest sypki i ko?a ?atwo si? zapadaj?. Da si? jecha?, ale co chwila wpada si? w piach trzeba ?ci?gn?? rower na jakie? twardsze pod?o?e, ?eby pojecha? dalej. W oko?o ?adne widoczki lasu i jak dla nas zbawienny cie?. Stamt?d w dó? prosta droga do Kluczy. Przerwa na jedzenie w lokalnej pizzeri i do Boucina Du?ego. W Bogucinie Du?ym mieli?my znajomego i nocleg przy domu. Odrobina cywilizacji. Okaza?o si?, ze woda i prysznic jest najpi?kniejsz? i najbardziej przydatna rzecz? tego dnia. Zmyli?my z siebie 3 dniowy kurz i pot od upa?u. Wra?enie by?o niezapomniane, nic si? nie klei do cia?a, nic nie przeszkadza w ruszaniu si?. Spanie czystym ?piworze by?o wielk? nagrod?
Z Bogucina Du?ego szlakiem wzd?u? linii Czarnego Lasu doje?d?amy do Zamku w Rabsztynie. Trasa biegnie cz??ciowo przez las. Zamek jest ?adnie po?o?ony, mo?na pozwiedza? ruiny. Przez drewniany mostek mo?na praktycznie wjecha? rowerem na ni?szy dziedziniec. Mo?na si? powspina? na baszt? i poogl?da? okolice. Z Zamku Rabsztyn znowu zjechali?my ze szlaku i zmienili kierunek. Czerwony Szlak Orlich Gniazd jedzie dalej w stron? Krzeszowic przez Dolink? Eliaszówki na Tenczynek. Tam, kieruj?c si? na Zabierzów mo?na dojecha? do Krakowa, wje?d?aj?c przez Bronowice lub Balice. My skr?cili?my pod zamkiem w lewo na Barciejówke i asfaltem pojechali do Jangrotu i dalej na Wielmo??. Pomimo, ze jest to droga asfaltowa, to jest bardzo ciekawa jazda. Ma?o samochodów i ?liczne widoczki na ??ki i pola. Du?o mozolnych podjazdów i zjazdów. Ci??ar sakw daj si? we znaki. Za Wielmo?a zjechali?my przez Podzamcze i park do Pieskowej Ska?y. Tam ma?y odpoczynek i prosta droga dolina Ojcowsk? i dalej w dó? przez Korzkiew i Trojanowice wyjechali w Krakowie na Pr?dniku.
Ostatni etap to ju? jazda po opustosza?ych w niedziele wczesne popo?udnie ulicach zwi?czone rundk? honorowa na Rynku w Krakowie i wspólnym wspominaniem przy piwie na ogródku.